Narzędzia użytkownika

Narzędzia witryny


azjainfo:przydatnerzeczy

Przydatne rzeczy i pakowanie

Chciałbym opisać trochę swoje (nasze) doświadczenia a propos pakowania się. Poniżej będą dwie listy, pierwsza to tradycyjna lista wyjazdowa z kilkoma uwagami. Druga to lista rzeczy, które nam się wyjątkowo przydały, a nie zawsze się o nich pamięta.

Uwagi

Wiele rzeczy, które są tutaj wymienione można kupić na miejscu - można przez to oszczędzić pieniądze i nieco wagi przy przelocie samolotem. Trzeba jednak, na ich kupno, przeznaczyć jeden cały dzień, praktycznie, potem, możemy odkładać zakupy w nieskończoność. Generalnie w większych miastach można kupić prawie wszystko czego potrzebujemy. Może być warto przejechać się poza ścisłe centrum, ceny mogą być wyraźnie mniejsze. Ciuchy, kosmetyki, rzeczy z apteki kupi się nawet w mniejszych miejscowościach; elektronika, bardziej specjalizowane rzeczy tylko w większych miastach. Ceny zwykle są niższe w przypadku jedzenia, ubrań, medykamentów; dla elektroniki - taniej, ale różnica nie jest tak znacząca. Nie muszę przypominać, że trzeba się targować (można się tego nauczyć).

Na lotnisku. Jeśli nie bierzesz roweru to nie masz się czym martwić. Jeśli jednak wybierasz się z własnym rowerem… przy rezerwacji biletu najlepiej jest zgłosić, że zabiera się rower, tak aby potem nie było z tym problemów (LOT nie robi i Qatar Airways też nie). O ile paczka z rowerem jest wymiarowa i nie przekraczasz dopuszczalnej masy to nie będą robić problemów. Przy rezerwacji trzeba podać, jak rozmiar będzie miała paczka - jeśli nie wiesz co podać to podaj: 17 kg, 135 cm × 50 cm × 35 cm. Nikt nam tego nie sprawdzał. Jeśli rower waży 17 kg, to na bagaż zostaje 6-7 kg (można mieć 3-4 kg nadbagażu - praktyka pokazuje, że nikt się nie czepia) + to co w podręcznym (6 kg). Do bagażu ładujemy to czego nie można zabrać na pokład samolotu, reszta ląduje w podręcznym. Na podręczny trzeba uważać, bo mogą go nam zważyć (i zmierzyć) - można oszczędzić trochę wkładając co tylko można na siebie, po kontroli wagi (gdzieś na hali odlotów już), wsadzamy z powrotem do torby/bagażu. Jak spakować rower?

Niektóre rzeczy powinny być zdwojone - kopie dokumentów (kilka kopii), karta bankomatowa/kredytowa, długopis, aparat fotograficzny (drugi najlepiej analogowy kompakt).

Pierwsza lista (wszystko)

Rzeczy, które mieliśmy przy sobie podczas dwumiesięcznego wyjazdu rowerowego po Wietnamie, Laosie, Tajlandii i Kambodży (na rowerach).

  1. Ubrania
    1. Długie, lekkie spodnie. Wieczorami może być chłodniej, dodatkowa ochrona przed komarami. Na miejscu: łatwo, taniej.
    2. Krótkie spodenki (3/4, 1/2 długości). W tych chodzi się najczęściej. Na miejscu: łatwo, taniej.
    3. Majtki (2, 3 pary). Na miejscu: łatwo, taniej.
    4. Kąpielówki. Na miejscu: może być kłopot (w nadmorskich miejscowościach nie ma problemu, normalnie trudno mi było wypatrzyć), tańsze.
    5. Sandały SPD lub zwykłe (sprawdzone). Całe 2 miesiące w nich przechodziłem, miałem takie firmy Nike z zabudowanym przodem/palcami. Początkowo chodziło się dziwnie, potem można się przyzwyczaić. Na miejscu: bardzo trudno.
    6. Skarpety (2 pary). Na miejscu: łatwo, taniej.
    7. Koszula z długim rękawem. Przydaje się na chłodniejsze wieczory i na jazdę pick-upem, czy przy otwartym oknie. Osłania przed słońcem (jak masz oparzenia), można zrobić z niej czapkę, itd. Na miejscu: łatwo, taniej.
    8. Czapka okrągła. Do ochrony przed słońcem. Na miejscu: łatwo, taniej.
  2. Rzeczy
    1. Dokumenty. Oprócz oryginałów miej kopię wszystkiego co zabierasz (paszportu, biletów /jeśli papierowe/, książeczki szczepień, ubezpieczenie). Weź też umowę ubezpieczenia, może być potrzebna, żeby pokazać u lekarza/w szpitalu.
    2. Klapki (japonki). Na miejscu: łatwo, taniej.
    3. Mały składany plecak. Przyda się na wyjścia na miasto. Na miejscu: trudno (normalny plecak - średnio), cena - taniej.
    4. Ręcznik. Najlepiej specjalny ręcznik podróżny, zajmuje dużo mniej miejsca, dobrze wchłania wodę i szybko schnie, na miejscu raczej nie dostanie się go. Na miejscu (normalny ręcznik): łatwo (?).
    5. Alumata. Jest lekka, ale zajmuje nieco miejsca. Przydatna, gdy trzeba się gdzieś drzemnąć, a szkoda brudzić śpiwora. Na miejscu: trudno, cena - ???.
    6. Śpiwór. Korzystaliśmy z bardzo lekkich śpiworów - Lafuma Extreme 600 (0,5 kg) i jakiś Quechua. Były w sam raz, zdarzało się, że było za zimno, ale można się wtedy czymś przykryć, albo lepiej ubrać. Na miejscu: średnio trudno, cena - ???.
    7. Karty pamięci/filmy do aparatu. Warto mieć zapas na wypadek awarii. Na miejscu: w większych miejscowościach, ceny podobne (nieco taniej).
    8. Telefon komórkowy. Na miejscu: łatwo kupić, cena: brak danych (możliwe, że taniej).
    9. Czytnik kart. Na miejscu: średnio trudno do kupienia, cena: podobnie jak w PL (nieco taniej).
    10. Czerwona lampka LED. Przydatna do przyczepienia na ubranie, jeśli będziemy się kręcić w nocy. Na miejscu: średnio trudno, może być taniej.
    11. Latarka LED. Bardzo praktyczna rzecz, która może się przydać w każdej chwili. Na miejscu: średnio, taniej.
    12. Kubek. Może być zbędny, bo gdy jest potrzebny zwykle można od kogoś pożyczyć szklanę/kubek. Do rozcieńczania lekarstw/specyfików, do picia herbaty. Na miejscu: średnio, może być tańszy.
    13. Notes. Do zapisywania wszystkiego. Na miejscu: średnio, powinien być tańszy.
    14. Długopisy. Do pisania, najlepiej dwa. Na miejscu: raczej łatwo, tańsze.
    15. Scyzoryk. Do przecinania, wycinania, obcinania, wyciągania (dobrze, jeśli jest z pensetą). Na miejscu: średnio trudno, o cenie brak danych.
    16. Worki foliowe. Przydają się do ochrony przed wilgocią, do trzymania drobnych rzeczy, małe, niewyschnięte pranie też się zmieści. Na miejscu: średnio-łatwo, brak danych o cenie.
    17. Okulary przeciwsłoneczne. Ostre słońce potrafi nieźle zmęczyć - koniecznie zabrać. Jeśli nosisz okulary można kupić specjalne oprawki z magnetycznymi wstawkami przeciwsłonecznymi, które można zdjąć (koszt z dobrymi soczewkami - ok. 400 PLN). Na miejscu: raczej łatwo, taniej (?).
    18. Zegarek. Chociaż nie nosisz zegarka, na taki wyjazd lepiej go mieć, przyda się też alarm i data. Na miejscu: średnio trudno, ceny podobne, trochę taniej.
    19. Mapy. Lepiej je kupić za wczasu, bo na miejscu może być z tym kłopot (w Laosie mieliśmy z tym spory kłopot). Na miejscu: średnio trudno, taniej.
    20. Drobne rzeczy: agrafki, sterylna igła (do wyciągania drzazg, można też zwykłą igłą po wysterylizowaniu), nici i igła, sznurek, drut. Na miejscu: raczej łatwo, taniej (?).
  3. Kosmetyki
    1. Pasta do zębów. Na miejscu: raczej łatwo, taniej (?).
    2. Szczoteczka do zębów. Na miejscu: raczej łatwo, taniej (?).
    3. Mydło. Na miejscu: raczej łatwo, taniej (?).
    4. Patyczki do uszu. Od pyłu i kurzu w uszach robi się dość brudno. Na miejscu: średnio łatwo, taniej (?).
    5. Nożyczki do paznokci, ew. gilotyna do paznokci. Nożyczki są lepsze, bo można nimi też ciąć inne rzeczy. Na miejscu: średnio, taniej (?).
    6. Krem/pomadka do ust. Usta dość szybko wysychają, przyda się. Na miejscu: średnio, taniej (?).
    7. Krem przeciwsłoneczny. Wypróbowaliśmy: Bioderma Photoderm MAX (SPF: 50+) i jakiś Nivea 50+. Bioderma lepsza od Nivea - lepiej chroni. Przez pierwszy tydzień jeżdżenia i smarowania byliśmy nadal bladzi jak kreda. Pamiętaj aby dobrze i równomiernie się posmarować (można się opalić/spalić w łaty). Pamiętaj o uszach, nosie, karku, czole, skroniach. Na rowerze: od asfaltu można się opalić/spalić, pot może gorzej chłodzić przez warstwę olejku, zdejmuj czasem rękawiczki żeby równomiernie się opalić na rękach /wybór należy do Ciebie/. Na miejscu: łatwo, minimalnie taniej.
    8. Krem Nivea. Dobry na wszystko, otarcia, suche ręce, twarz, po goleniu. Na miejscu: raczej łatwo, powinno być taniej (?).
    9. Nić dentystyczna. Może służyć też jako sznurek. Na miejscu: raczej łatwo, powinno być taniej (?).
  4. Rower (jeśli zabierasz)
    1. Klucz do szprych. Na miejscu: trudno.
    2. 3 dętki. Na miejscu: średnio trudno (dało się spotkać).
    3. Zapasowe, wymiarowe, szprychy. Na miejscu: średnio trudno (brak danych).
    4. Pompka. Na miejscu: średnio trudno (brak danych).
    5. Klucz do kasety. Na miejscu: trudno.
    6. Łyżki do opon. Na miejscu: średnio.
    7. Przybornik z różnymi kluczami imbusowymi. Na miejscu: średnio trudno (brak danych).
    8. Zapięcie rowerowe. Na miejscu: średnio (mają raczej kiepskie i krótkie te zapięcia), taniej.
    9. Klucz do odkręcania pedałów (taki płaski). Potrzebny jeśli nie masz pedałów na imbusy. Na miejscu: średnio (brak danych).
  5. Apteczka - inny dział.

Druga lista (drobne, przydatne)

Druga lista to rzeczy, które uważam, że naprawdę je warto zabrać.

  1. Mały notes A6 (100 kartek) i długopis (dwie sztuki). Mimo iż normalnie możesz nie używać notesu, to za granicą będzie to coś niezastąpionego. Raz, że można tam pisać swój dziennik, dwa można za pomocą niego porozumiewać się, pismem obrazkowym, z tubylcami, rysować mapy, grać w gry, zapisywać przydatne adresy, nazwy, rozkłady jazdy, itd. Na miejscu: średnio trudne do dostania.
  2. Mydło w paskach. Bardzo praktyczna rzecz, lekkie, małe a pozwala umyć ręce prawie wszędzie. Powinno być dostępne w aptece. Na miejscu: bardzo trudno, ew. nie ma w ogóle.
  3. Krople do oczu lub sól do oczu. Pył i kurz to codzienność (szczególnie jak się jedzie na rowerze), warto mieć coś do przemywania oczu. Na miejscu: względnie łatwo.
  4. Czytnik kart do aparatu razem z kablem. Co prawda kafejkę można znaleźć prawie wszędzie, to zwykle nie mają one czytników kart. Czasem zdarzy się, że mają, ale akurat tego typu nie obsługują - lepiej jest mieć własny. Jeśli sądzisz, że karta w aparacie Ci wystarczy i nie potrzebujesz nic zgrywać - nie musisz tego zabierać. Na miejscu: średnio trudno kupić.
  5. Pamięć USB z przydatnymi programami. Zobacz na http://www.portableapps.com. Jeśli zamierzasz publikować gdzieś zdjęcia, pisać pamiętnik to może to być coś dla Ciebie, jest tam bardzo dużo aplikacji, które wszystkie dane przechowują na dysku USB. Każdorazowe instalowanie IrfanView, żeby pomniejszyć zdjęcia jest dość uciążliwe.
  6. Klapki (japonki). Chociaż cały czas używałem sandałów SPD, to jednak klapki japonki to coś niezastąpionego. W hotelach zwykle są klapki, ale lepiej mieć własne. Na miejscu: łatwo kupić.
  7. Breloczki, drobne upominki dla ludzi spotykanych po drodze, kredki dla dzieci. Bywa, że po drodze spotyka się ciekawych ludzi, którym warto dać drobny upominek (z Polski), bardziej na zasadzie gestu. Kredki dla dzieci - można im sprawić sporo radości. Na miejscu: trudno?
  8. Sporo plastrów. Jak się ma otarcia na nogach, to idą dość szybko - warto mieć więcej. Na miejscu: łatwo.
  9. Uniwersalna zatyczka do wanny/zlewu. Bywa, że nie ma miski, a pranie można zrobić w zlewie/wannie. Na miejscu: brak danych (raczej niemożliwe).
  10. Hak do przerzutki, jeśli jedziesz rowerem. Mała i lekka część, która, w razie uszkodzenia, powoduje unieruchomienie całego roweru. Dodatkowo w czasie transportu łatwo o uszkodzenie haka. Naprawa haka raczej nie jest możliwa i trudno jest zrobić prowizorkę, która go zastąpi. Na miejscu: trudne do kupienia.
  11. Kreda, ew. krótkofalówki. Jeśli jedzie się w kilka osób (rower), w przypadku rozdzielenia, można napisać coś na jezdni lub budynku. Na miejscu: od łatwo do trudno.
  12. Scyzoryk z kombinerkami (na rower). Kombinerki to niezastąpiona rzecz, tak jak scyzoryk. Mając obie rzeczy w jednym można oszczędzić miejsca i masy. Na miejscu: trudno.
  13. Klej dwuskładnikowy (typu distal) lub superglue. W razie pęknięcia jakiegoś sprzętu klej może pomóc. Ten dwuskładnikowy jest lepszy, ale może dłużej schnąć. Na miejscu: brak danych (większe miejscowości).
azjainfo/przydatnerzeczy.txt · ostatnio zmienione: 2014-02-27 02:02 (edycja zewnętrzna)